piątek, 28 listopada 2014

Rosyjskie słodycze

Powiedzieć, że w Rosji lubią słodycze, a wybór jest duży, to tak jak nie powiedzieć nic. Rosjanie UBÓSTWIAJĄ słodkości, a sklepy uginają się pod ich różnorodnością i ilością. Oprócz supermarketów i małych osiedlowych sklepików, gdzie podaje pani zza lady, w słodycze można się zaopatrzyć, a nawet powinno, w specjalnych sklepach ze słodyczami. Tak jak chleb w piekarni, mięso w mięsnym, a warzywa na straganie, cukierki kupuje się właśnie w takim sklepie, w którym na sam widok asortymentu dostaje się oczopląsu.

Ilość i rozmaitość łakoci w Rosji zawsze rzucała mi się w oczy, ale dopiero teraz, w okresie przedświątecznym, a właściwie przednoworocznym, czyli najważniejszym w roku dla Rosjan świętem, widzę całość tej słodkiej potęgi, z której Rosja słynie. Zrobiło się jeszcze więcej sklepów i stoisk z cukierkami, ciastkami, czekoladami, tortami, a supermarkety zostały zupełnie zdominowane przez słodycze i promocje na nie.

Miał to być post o rosyjskich fabrykach słodyczy, ale jak zawsze wszystko wymknęło mi się spod kontroli. Powiem tak, jeśli ktoś lubi słodycze, to musi bardzo uważać, żeby w Rosji nie przytyć (zakładając, że zależy nam na ładnej figurze), bo pokusa atakuje zewsząd, wszystkiego chce się spróbować, a i Rosjanie tacy są, że spróbuj to, spróbuj tamto, a jeśli samych cukierków jest 1500 rodzajów, to kiedy to wszystko spróbować...?

Także jeśli ktoś ma słabość do słodyczy, a myśli np., żeby tu zamieszkać, lepiej zatroszczyć się o jakiś sport, coś co pomoże nam spalić te cukry... tym sposobem i wilk syty, i owca cała.

A moje rekomendacje, co na pewno warto spróbować, powiedzmy na pierwszy ogień, to pomadki śmietankowe firmy Krasnyj Oktiabr (poznacie je po opakowaniu ozdobionym tradycyjnym wzorem, pudełko kremowe z czerwonym motywem), różne cukierki w czekoladzie tej firmy, która jest chyba największą fabryką słodyczy w Rosji, pomadki bardzo pasują do kawy lub herbaty bez cukru, bo są megasłodkie. Ciekawym słodyczem jest pastila produkowana z jabłek, choć wygląd zaskakuje (taka ciężka pianka i też bardzo słodka). Obowiązkowo zefiry, mogą kojarzyć się z ptasim mleczkiem, ale w smaku zupełnie inne, bo też bazują na kwaskowatej paście z jabłek. Czekolada Алёнка ze słynną dziewczynką w chuście rosyjskiej, nie powiem, że jest to najlepsza czekolada, jaką jadłam, ale spróbować warto. Oprócz rosyjskich słodyczy w Rosji można popróbować rozmaitości z innych zakątków świata, np. Azerbejdżanu, Turcji czy Kazachstanu, które często i wyglądają, i smakują dziwnie.

Jadąc tu w gości, chętnie zabieram ze sobą polskie słodycze, za każdym razem coś innego, bo Rosjanie nie tylko lubią dawać coś do spróbowania, ale sami też eksperymentują. Mają też zwyczaj gromadzenia, robienia zapasów, właśnie to jest fajne, że się nie obżerają, a do herbaty czy kawy każdy może sobie wybrać ulubiony słodki dodatek. Pisałam kiedyś już o polskich produktach, które podbijają serca Rosjan (TU), dziś śmiało mogę dodać do nich śliwki w czekoladzie z fabryki w Dobrym Mieście, w Rosji też mają podobne cukierki, ale te nasze smakiem je przewyższają.

A na zdjęciach namiastka przednoworocznego szaleństwa słodyczowego w mieście Dzierżyński.






Zdjęcia: własne

wtorek, 25 listopada 2014

Pod(moskiewskie) restauracje, kawiarnie i puby - Maki Maki

Maki Maki to siec restauracji kuchni japonskiej, z ktora zbyt wiele w zyciu nie mialam do czynienia, a to dlatego, ze zawsze kojarzyla mi sie z sushi, a sushi z surowa ryba, ktorej sam zapach mnie odstrasza. I tak wyszlo, ze pierwszego dania w stylu sushi (bo nie bylo to sushi, ale bardziej kwadratowy rolls ze skladnikow do sushi, rowniez jedzony paleczkami i z sosem sojowym) sprobowalam w Rosji i nie z ryba, a z kurczakiem, byl to eksperyment, troche na sile, ale nie zaluje, bo okazal sie pyszny. A potem otrzymalam obietnice, ze nastepnym razem pojdziemy tam, gdzie specjalizuja sie w tej kuchni, czyli do Maki Maki.

W karcie Maki Maki kroluja sushi i rollsy z ryba oraz owocami morza, z kurczakiem jest tylko jedna pozycja, zamowilam, takie sobie, bo slabo doprawione. Kombinacje rozmaite, kazda oczywiscie smakuje inaczej, jedne byly lepsze, inne gorsze. Zupelnie nie podeszly mi nigiri - kulka ryzu i gruby plaster ciezkiego do pogryzienia lososia (na drugiej wersji jakas tlusta ryba), nudne i nieprzyjemne. Zdecydowanie lepsze byly maki sushi (zawijane w platy wodorostow), rollsy z ikra i paluszkami krabowymi i maki sushi na cieplo (w panierce) - te moge polecic, bo sa szczegolnie ciekawe w smaku. I uwaga, w Maki Maki maja bardzo mocne wasabi, wiec trzeba uwazac, zeby nie przesadzic :-)

Maja tam cudowna, przepyszna herbate, jest kilka wersji, ja wybralam lipowa z miodem, jablkiem i ananasem. Bardzo rozgrzewajaca, delikatna, slodka, swietnie pasuje do sushi. Przynosza ja w takim slicznym czajniczku, nalewaja do kubeczkow, potem samemu sie dolewa. Nie wiem, czy kiedykolwiek pilam lepsza herbate.

Ceny nie sa wysokie, jesli patrzec na kategorie restauracje japonskie, bo jednak ta kuchnia ogolnie jest drozsza od innych, co jest zrozumiale - wysokiej jakosci i ciezko dostepne skladniki, pracochlonne wykonanie, nikomu raczej nie chce sie robic sushi w domu. Za posilek skladajacy sie z okolo 30 roznych sushi i rollsow oraz czajnika herbaty (800 ml) zaplacimy okolo 1500-2000 rubli, w zaleznosci co wybierzemy. Najesc sie najemy, ale nie przejemy, sushi jest raczej lekkim daniem, idealnym na wieczor. Sa tez gotowe zestawy od 800 (18 sztuk) do 2900 rubli (62 sztuki), rozne dania gorace, woki, szaszlyki, zupy, oprocz tego salatki (tez z akcentem japonskim), drinki alkoholowe i bezalkoholowe, desery (w tym tez i wszechobecny w Rosji sernik nowojorski). 

Podoba mi sie wystroj restauracji, jest przytulnie, wygodnie, romantycznie i cieplo, szczegolnie nastrojowo jest wieczorem, mozna tak siedziec, pic herbate i zajadac sie sushi caly wieczor... gdyby bylo sie bogatym ;-)

Restauracje Maki Maki znajduja sie tylko w rejonie Moskwy.










Zdjecia: wlasne

czwartek, 20 listopada 2014

Wielka Rosja na banknotach, czyli wizualny przegląd rosyjskiej waluty

Kiedy zabierałam się do tego tematu, myślałam, że będzie bardzo krótko i zwięźle, bardziej obrazkowo niż tekstowo, tymczasem temat okazał się trochę bardziej rozległy, szczegółowy i wciągający. Rosyjskie banknoty dumnie reprezentują swój wielki kraj, pokazując jego osiągnięcia, najpiękniejsze miasta, zabytki, symbole i przyrodę. Oto mój przegląd rosyjskiego rubla, wizytówki Rosji w świecie, banknotu, który sam z siebie może stanowić pamiątkę z podróży jak pocztówka.

5 RUBLI


Banknot 5-rublowy już od dawna nie jest emitowany, ale wiele osób trzyma taki na pamiątkę. Bohaterem jest tutaj miasto Nowgorod oraz znajdujący się w nim pomnik 1000-lecia Rosji i sobór sofijski. Druga strona banknotu prezentuje mur tamtejszego kremla.

10 RUBLI



Poświęcone miastu Krasnojarsk. Awers: kaplica Paraskiewy Piatnicy, świętej prawosławnej, patronki rodziny i zwierząt domowych, obok most na rzece Jenisej (wpisany na listę UNESCO). Na rewersie: elektrownia wodna w Krasnojarsku - najpotężniejsza elektrownia wodna w Rosji i 9. na świecie.

50 RUBLI



Petersburg. Awers: rzeźba na rzece Newie i zarazem jej symbol, w tle twierdza Pietropawłowska. Rewers: zabytkowy budynek starej giełdy.

100 RUBLI



Oczywiście nie mogło zabraknąć stolicy :-) Dziwię się tylko, dlaczego Moskwa jest na setce, a nie na 5000. Awers: powiększenie detalu architektonicznego znajdującego się na Teatrze Wielkim - rzeźba Apolla, patrona sztuki. Rewers: budynek Teatru Wielkiego i część placu Teatralnego.

500 RUBLI



Archangielsk. Awers: pomnik cara Piotra I, w tle port morski. Rewers: widok na rzekę Dwinę, a w tle miejscowe budownictwo sakralne.

1000 RUBLI


Jaroslavl (Jarosław). Przód: pomnik Jarosława Mądrego (978-1054), założyciela miasta, i kaplica pod jaroslavskim kremlem. Tył: cerkiew i dzwonnica Jana Chrzciciela.

5000 RUBLI


Chabarovsk na wschodniej Syberii. Awers: pomnik generalnego gubernatora wschodniej Syberii Murawiowa-Amurskiego (XVII w.), a w tle nabrzeże rzeki Amur. Rewers: most na rzece Amur (2,7 km długości).

Póki co na 5000 się kończy, ale w planach jest emisja banknotu 10 000. W projektach przewiduje się umieszczenie na nim Sevastopolu, co już teraz budzi kontrowersje.

Projekt banknotu 10 000 rubli:


Wszystkie zdjęcia z sieci.

wtorek, 11 listopada 2014

(Pod)moskiewskie restauracje, kawiarnie i puby - Syty Łoś (Сытый Лось), Brzeg (Кафе Берег)

Jak już tysiące razy wspominałam, uwielbiam jeść. Sama dużo gotuję, ale lubię też czasem gdzieś wyjść i zjeść coś, czego albo nie umiem zrobić sama, albo się to nie opłaca, zajmuje za dużo czasu etc. A czasem tak jakoś po prostu trafia się okazja, żeby gdzieś wejść i posiedzieć, wypić kawę i zjeść kawałek ciasta.

I tak pewnego dnia pod koniec lata, wracając z Elki-Palki (boże, jak to odmienić? zostawiam w mianowniku!), zaszliśmy do Sytego Łosia na kawę. Kawiarnia, a właściwie pub, mieści się w dzielnicy Moskwy Tekstilszcziki. Miejsce zaprasza już przez szybę, sprawia wrażenie bardzo przytulnego, ciepłego, nastrojowego. I tak właśnie jest w środku - lekki półmrok, lampy, wygodne i duże sofy, poduszki, masywne stoły. Tylko się położyć i spać :-) Wnętrze mega relaksujące. Do tego dobra kawa i przepyszne ciasto "ptasie mleczko", które z całego serca polecam. Ceny umiarkowane, nie najdroższe, bo w końcu to daleko od centrum. Mało zatłoczone, przy weekendzie było sporo miejsca, choć na dole odbywało się jakieś dziecięce urodzinowe party (na górze nic nie było słychać). Przy stole naprzeciwko siedziała rodzina, dobrze się bawili, przewodnik stada polewał sobie wódki i zagryzał jakimiś przysmakami, reszta też jadła ze smakiem, śmiejąc się i rozmawiając - stół był pełen jak w domu (a ja zastanawiałam się, ile na to wydali). Ogólnie wyszliśmy stamtąd strasznie rozleniwieni, w ogóle wychodzić się nie chciało.

Ptasie mleczko z Sytego Łosia... W porę opamiętałam się, żeby zrobić zdjęcie.



Brzeg to pub-restauracja poza Moskwą, w mieście Dżierżyński (fotorelacja). W weekendy jest tam bardzo tłoczno, najlepiej zrobić rezerwację, bo ludzie urządzają tam duże przyjęcia, zjazdy i miejsca są pozajmowane. Poza tym jest bardzo głośno. My niestety rezerwacji nie mieliśmy, więc został nam tylko stolik na dole, komfort raczej niski, knajpkowy, ale za to jedzenie pyszne. Przystawki - mistrzostwo, po raz pierwszy próbowałam czegoś podobnego do sushi (które zawsze mnie odpychało, bo kojarzyło mi się z surową rybą, której w rosyjskim sushi nie ma) - takie kwadratowe kostki ryżu z wodorostami, kurczakiem - poezja - poza tym kulki z gotowanego, posiekanego drobiu z ogórkiem kwaszonym, pieczarkami, orzechami, obtoczone w parmezanie (postaram się zdobyć przepis i zamieścić na blogu, bo te kulki po prostu wymiatają).  Dania główne to przede wszystkim różne mięsne "kociołki", czyli kawałki mięsa (wołowina, wieprzowina) z warzywami w sosie, podawane na malutkiej patelni. Ceny - niedrogo. Za zacny obiad dla dwóch osób z przystawkami, daniem głównym i butelką wina zapłacimy około 1500 rubli (150 zł). Bez wina około stówy :-) Z czystym sumieniem polecam, ale z rezerwacją.

Nasze mięsne "korytka" :-)


Zdjęcia oczywiście własne.


niedziela, 9 listopada 2014

Польские города, которые стоит посетить: Торунь

В этом топике я расскажу вам ещё немного о Торуни - среднего размера польском городе в Куявско-поморском регионе, в котором в данный момент я проживаю. Беру на себя полную ответственность порекомендовать всем, кто впервые хочет посетить Польшу, начать знакомство с моей страной именно с этого места. Хотя, не могу не заметить, что в Польше много других замечательных городов, каждый из которых по своему особенный, которые стоит посетить. И так, почему же первый Торунь?

Начнём с того, что Торунь - город, не такой большой как столица, он намного меньше и спокойнее многих других городов, с кучей развлечений и достопримечательностей, интересных для любителей истории своей архитектурой, старинными арками, крепостями и костёлами. Этот город - один из наидревнейших польских городов, с одними из самых красивых старинных площадей. Для людей, живущих в таких крупных городах, как Москва, где жизнь кипит, все всюду спешат, пара дней или недель в Торуни стали бы отличной терапией и средством расслабиться. Здесь тихо и спокойно, без спешки, люди сравнительно даже выглядят сонными и ленивыми. Конечно и здесь, особенно в районе "старого" города, вы встретите туристов, но всё же далеко не в таком количестве, как, например, на Красной площади :-)

Также, в Торуни стоит побывать не только в центре, но и в жилых и "спальных" районах, потому что они выглядят очень уютно и мило (возможно вы заметите также сходство с маленькими российскими городками, так как жилые районы Торуни не поменялись за последние годы, в отличие от, например, Гданьска или Познани). Эти места должны понравиться любителям природы (хотя и не так сильно, как Мазуры, с их озёрами и лесами), благодаря благодаря лесам, окружающим Торунь, отлично подходящим для активного или спокойного отдыха.
Другой несомненный плюс отдыха в Торуни - то, что это совсем не дорого. Торунь - один из самых дешёвых польских городов. Что тут скажешь, мне очень нравится жить здесь :-) Но, думаю, хватит слов - лучше я покажу вам :-)

Только последнее, что хотелось бы ещё добавить :-) Торговая марка Торуни - замечательные, вкусные пряники (люди из других польских городов иногда даже называют жителей Торуни "пряниками"). Если вы будете у нас, вы обязаны их попробовать; они совсем не похожи на русские пряники (не хочу сказать лучше, просто другие, я обожаю русские прянички!). Ещё, это будет очень хорошим сладким сувениром ;-)












Реклама Торуни на Youtube:

Видео в реальном времени с камер, расположенных в "старом" городе и со стороны реки Вислы:

Все фотографии взяты с официального сайта Торуни.

Перевод: Василий Витальевич

sobota, 8 listopada 2014

Польские блюда: бигос

Бигос - это одно из знаменитейших национальных блюд Польши, можно сказать, её визитная карточка. Существует два варианта бигоса: попроще и победнее, и побогаче и пороскошнее. Вариант "попроще" - на каждый день, содержит самые основные ингредиенты (квашеная и свежая капуста) и всё, что залежалось в холодильнике, в основном мясо, колбасы или сосиски. Вариант "пороскошнее" готовится для особенных случаев, событий, например, на Рождество (потому что в Польше это очень важный и значимый праздник и мы готовим много разных особенных блюд), а также на другие праздники. В это блюдо уже добавляется больше разнообразных вкусностей, таких как красное вино, грибы, различные высококачественные сорта мяса, чернослив. Это рецепт классического "старопольского" бигоса. Лучше забыть о простом варианте и отдать предпочтение более сложному (но всё же не очень дорогому), потому что эффект того стоит :-)
Бигос отлично подходит к зиме, так как это блюдо отлично согревает (поэтому прекрасно подходит для России). Подайте его на новогодний стол!



Фото: podlasie24.pl

Рецепт на большую кастрюлю традиционного старопольского бигоса:


  • Квашеная капуста - 2кг
  • Свежая капуста - 1кг
  • Мясо (свинина или говядина) - 1кг
  • Колбаса - около 300г
  • Сушёные лесные грибы - 200г
  • Чернослив - около 200г
  • Большая луковица
  • Красное вино - 1-2 стакана (полусладкое, если вы хотите хотите слегка подсластить  блюдо, или сухое, если вам больше по душе с кислинкой)
  • Приправы: соль, сахар, перец, лавровый лист, майоран, можжевеловые ягоды и  душистый перец (горошком)


Готовим грибы: за день (или хотя бы за несколько часов) замочить их в воде, чтобы они размягчились. Воду потом не выливаем - она нам ещё пригодится.
Если ваш чернослив очень сухой, тоже замочите его в воде и отложите. Промойте оба типа капусты, порежьте короткими полосками и высыпьте в большую кастрюлю.
Добавьте немного воды от грибов и чернослива и начинайте варить, прикрыв крышкой. Лучше на маленьком огне, дабы ничего не подгорело. Пока всё это варится, порежьте мясо и колбасу на маленькие кусочки (кубики). Мясо жарьте на большой сковороде до полуготовности и после добавьте колбасу и нарезанный лук. Жарьте, пока весь жир не выйдет. Время от времени помешивайте капусту. Добавьте в неё лавровый лист, перец, душистый перец и можжевеловые ягоды.
Если нужно, добавьте ещё воды от грибов и чернослива; если не осталось, добавьте обычной воды. Теперь настало время добавлять грибы и варить их вместе с капустой.
Когда все ингридиенты в кастрюле будут достаточно мягкими, добавьте к ним всё содержимое вашей "мясной" сковороды. Перемешайте, добавьте 1-2 стакана красного вина и чернослив. Поварите всё вместе ещё 10-15 минут и приправляйте майораном, солью, сахаром и перцем, пока не достигните нужного вам вкуса.
Бигос - это блюдо, которое должно балансировать между кислым и сладким.
Подавайте его с хлебом или картошкой.
На всё приготовление бигоса вам потребуется около 2-х часов.

Советы:

* Считается, что бигос наиболее вкусен, начиная с третьего дня после его приготовления. Если вы готовите его к какому-либо случаю - сделайте это хотя бы за 3 дня. Также, чтобы усились вкус, вы можете каждый день подогревать его, затем охлаждать и возвращать в холодильник или на балкон.

* Если блюдо начинает подгорать со дна, не пытайтесь отскрести подгоревшее, а скорее переложите бигос в другую кастрюлю, чтобы не испорить весь вкус.

* Если вы не хотите кислый бигос, получше промойте квашеную капусту (это уменьшит кислоту) и добавьте больше свежей капусты.

* Если вы используете говядину, она будет жёсткая вначале (уже когда вы начнёте её жарить). Но не беспокойтесь - она размягчится после, когда будет вариться вместе с капустой (советую проверять её время от времени).

Перевод: Василий Витальевич

czwartek, 6 listopada 2014

Symbole Rosji cz. 7 - Walonki

Idzie zima, w Rosji już po raz kolejny spadł śnieg, więc czas na typowo zimowego posta o rosyjskich sposobach przetrwania zimy :-)

Mowa będzie o walonkach, obuwiu charakterystycznym nie tylko dla Rosji, ale również m.in. Ukrainy i Białorusi, jednak z Rosją bardzo silnie kojarzonym. Pierwotnie ten typ obuwia noszono na wsi, więc mogłoby się wydawać, że w dzisiejszych czasach uchodzi za "obciachowy", jednak nic bardziej mylnego - okazuje się, że walonki wyszły na salony i z niewielkimi modyfikacjami, czytaj ozdobnikami, noszone są przez młode, modne osoby, zarówno kobiety, jak i mężczyzn, i to nie tylko w wymienionych krajach, ale na przykład w Paryżu!

Samo wykonanie walonek jest procesem żmudnym i pochłania zarówno wiele czasu, energii, jak i surowca. Obuwie to wyróżnia się spośród innych tym, że nie ma ani jednego szwa, przez co nie ma szczelin, które przepuszczają zimno, co sprawia właśnie, że są tak ciepłe. Prawdziwych walonek nie zrobi się maszynowo, cały proces sterowany jest ludzkimi rękoma. W początkowej fazie "kandydat na buta" ma metr długości, poddany dalszej obróbce (w tym suszeniu w piecu) musi się skurczyć. Na jedną parę walonek zużywa się co najmniej 2 kilogramy owczej wełny.

Popyt na walonki rośnie z roku na rok, o czym zapewniają dyrektorzy firm produkujących ten typ obuwia. Projektanci walonek wychodzą naprzeciw oczekiwaniom dzisiejszego klienta, tworząc na przykład projekty walonek na szpilce. Podobno obecnie istnieją tylko 3 fabryki zajmujące się produkcją tego obuwia. Przykładowo białoruska fabryka walonek w Śmiłowiczach 70% swojego asortymentu eksportuje do krajów zachodnich, jak Szwecja, Norwegia czy Francja.

Patrząc na aktualny rynek obuwniczy, z łatwością można doszukać się inspiracji walonkami przy tworzeniu nowych modeli obuwia, jednak zazwyczaj nie spełniają one podstawowej funkcji swojego pierwowzoru, czyli nie są tak ciepłe i niezniszczalne, rozklejają się (mają szwy). Świadczy to jednak o tym, że wizualnie w tych "brzydkich", prostych, wiejskich walonkach jednak jest to coś, co czyni je modnymi bez względu na zmieniające się czasy czy otoczenie.


I co, brzydkie? Piękne są! Cena? Bagatela, 6 tys. rubli.

Źródło zdjęcia: russkie-valenki.ru

sobota, 1 listopada 2014

Listopadowy długi weekend w Rosji

W Polsce mamy teraz Wszystkich Świętych, co niektórzy jeszcze świętują Halloween (lub jego skutki), a tymczasem w Rosji też jest świąteczny długi weekend :-)

Rosja nie obchodzi święta zmarłych, natomiast 4 listopada świętuje Dzień Jedności Narodowej, czyli od soboty do wtorku włącznie jest wolne. Pracuje jak zawsze tylko sektor handlowo-usługowy, bo ruch na mieście w takie dni jest ogromny (pomimo tego, że pół Moskwy wyjeżdża z tej okazji na daczę).

Parę słów o samym święcie. Jest to upamiętnienie wyzwolenia Moskwy z rąk polskich najeźdźców (1612) na skutek wydarzeń wojny polsko-rosyjskiej (1609-1618). Symboliczny koniec Wielkiej Smuty i jedności wszystkich warstw społeczeństwa rosyjskiego - przywódcy zwycięskiego powstania pochodzili z różnych sfer, niższych i wyższych. Rosjanie świętują 4 listopada na placu Czerwonym, gdzie pod Cerkwią Wasyla Błogosławionego stoi pomnik przywódców powstania: Kuźmy Minina i Dymitra Pożarskiego.

Na zdjęciu widać pod cerkwią wspomniany pomnik (po lewej)


Zdjęcie: własne


Z Moskwy do Polski przez Kaliningrad

Różne były moje i nasze wspólne drogi z Moskwy do Polski. Pierwsze szlaki przecieraliśmy przez Gdańsk, czyli Moskwa-Warszawa-Gdańsk (samolot...