niedziela, 10 grudnia 2017

Pajechali na Mistrzostwa Świata!

Oho, póki się tutaj nie udzielałam, przybyło mi Czytelników! To cieszy, bo znaczy, że ludzie szukają informacji o Rosji każdego dnia. I to poza głównym nurtem, właśnie w takich miejscach, jak mój blog, który zresztą powstał z myślą o przełamywaniu polsko-rosyjskich barier i burzeniu stereotypów.

Co się teraz dzieje w Rosji? Ano każdego dnia wiele się dzieje, bo Rosja to wielki kraj, ale przede wszystkim trwają przygotowania do nadchodzących Mistrzostw Świata. Remonty, tematyczne środki transportu, nowe pomysły, piłkarskie graffiti, bannery, nawet ślepy zauważy, że zbliża się to wielkie piłkarskie wydarzenie.

W międzyczasie radość z nadchodzących MŚ przyćmiły wieści nt. Olimpiady 2018 w Pjongczangu - reprezentacji Rosji nie wpuszczą na Igrzyska pod flagą narodową, co w skrócie oznacza, że poszczególni sportowcy z Rosji będą mogli wystąpić w zawodach, ALE nie jako reprezentanci swojego kraju, tylko pod flagą neutralną.

Słowem - rosyjska flaga dostała zakaz wjazdu na Igrzyska. Rosjanin czy Rosjanka walczący o zwycięstwo na Olimpiadzie w pewnym sensie wyrzekają się tego, skąd pochodzą, kogo reprezentują, bo oficjalnie nie reprezentują nikogo - taki warunek. Ciekawa jestem, czy ktoś pojedzie. Oficjalne przyzwolenie jest (władze już się wypowiedziały).

Wracając do Mistrzostw Świata. Myślę, że to będą jedne z najciekawszych mistrzostw. Rozsiane po całym kraju stadiony, różnorodność każdego z tych miast, ciekawe grupy, samo to, że to będzie się działo w Rosji, która już zadba o to, żeby gościom się spodobało. Mnie przede wszystkim cieszy to, że przez te mecze Rosja częściej będzie pokazywana w telewizji, będzie więcej turystów z całego świata, no na pewno coś będzie musiało się zmienić w postrzeganiu tego kraju. Bo najbardziej boimy się tego, czego nie znamy. Albo znamy z opowieści ludzi źle nastawionych.

Parę bajerów na MŚ 2018:

Monety kolekcjonerskie



Pociąg metro i oficjalna maskotka Wilk Zabiwaka



I Buranowskie Babuszki w akcji! Nie, to nie będzie oficjalna piosenka MŚ 2018 ;D


Pajechali na Mistrzostwa!
Ja osobiście ręczę za to, że nie pożałujecie :-)

wtorek, 13 czerwca 2017

Składamy dokumenty na pobyt 5-letni w Rosji

Lista dokumentów do złożenia na vid na żytielstwo (5-letni pobyt, kolejny stopień wtajemniczenia po 3-letnim RVP). Procedurę składania dokumentów na VNŻ można rozpocząć po pół roku od otrzymania RVP. Czyli jeśli dostaliśmy RVP np. w grudniu, to w czerwcu możemy już zacząć wyrabiać to drugie - bo lepiej mieć to z głowy i na pewno się ze wszystkim wyrobić.

1. Oryginał notarialnego tłumaczenia paszportu (tłumaczenie robione w Rosji, koszt ok. 1500 rubli) + paszport do wglądu.
2. Certyfikat z egzaminu z podstaw historii Rosji, prawa i języka rosyjskiego (koszt ok. 5 tysięcy rubli, ja robiłam w RUDN).
3. Zaświadczenie lekarskie. Tutaj polecam CityMed, bo wiem że niektórzy mają problemy z tą "sprawką". Przychodzimy do kliniki i mówimy, że potrzebujemy sprawkę do FMS. Pobierają nam krew w 2 fiolki i załatwione, NIC WIĘCEJ NIE TRZEBA, żadnych ginekologów, psychiatrów itd., na zaświadczeniu mamy potwierdzenie braku chorób wenerycznych, skórnych, psychicznych, hiv itd., ale na prawdę wystarczy tylko pobranie krwi, ja byłam 2 razy (raz przed RVP, raz przed VNŻ) i ani razu nie badali mnie "do suchej nitki". Koszt zaświadczenia ok. 3 tysiące rubli.
4. Jeśli pracowaliście - zaświadczenie 2NDFL z księgowości.
5. 2 zdjęcia.
6. Podanie-formularz, tzw. zajawlenie. UWAGA! Warto skupić się na tym punkcie i zrobić je maksymalnie dobrze, a najlepiej skorzystać z pomocy firmy, która Wam wypełni poprawnie to 4-stronicowe "zgłoszenie. Kosztuje to 1000 rubli, a będziecie mieli pewność, że wypełnione będzie poprawnie.
7. Potwierdzenie opłaty urzędowej, tzw. poszlina.
8. Opcjonalnie cała reszta dokumentów, które nam wydali w Rosji - INN, SNILS, oryginały i kopie innych dokumentów - akt ślubu, coroczne potwierdzenia pobytu. Dlaczego warto to mieć ze sobą? W Sacharowie spotkacie się z biurokracją w najczystszej postaci, brak jakiegoś oryginału lub kopii może kosztować Was wiele - odeślą Was z kwitkiem i już tego dnia nic nie załatwicie, trzeba będzie brać nowy numerek na za tydzień na przykład.

Generalnie na stronie FMS jest spis dokumentów, wszystko, co tam jest napisane, jest zgodne z prawdą :-) Wyrabianie vida na żytielstvo

Na skompletowanie dokumentów zejdzie przynajmniej tydzień, poczekać trzeba na wyniki egzaminu i badania krwi, ewentualnie na 2NDFL z pracy. WAŻNE! Przy wyrabianiu wszystkich zaświadczeń za każdym razem uważnie sprawdzajcie, czy nie ma pomyłek, np. literówek w nazwisku, braku drugiego imienia, złego adresu zamieszkania - sprawdźcie wszystkie szczegóły, bo jak gdzieś przeoczycie błąd, to oni w Sacharowie na 100% go znajdą i odeślą Was po numerek na inny dzień, oni na miejscu nic Wam nie poprawią, nie wydrukują, tak już funkcjonują, że jeśli przyniosłeś z błędem, to odpadasz i jedź sobie jeszcze raz.

A więc wszystkie dokumenty, jakie wyrobicie, muszą być zgodne z danymi z paszportu i tłumaczeniem notarialnym. U mnie się przyczepili nawet do tego, że w paszporcie i tłumaczeniu mam organ wydania WOJEWODA WARMIŃSKO-MAZURSKI /1/, a w "zajawlieniu" bez tej /1/.

Ale "odpadłam" na czymś innym. W rubryce rodzeństwo w "zajawce" wpisałam tylko miasto, nie podałam ulicy i numeru domu. Odesłali mnie z kwitkiem, podkreślając, chyba żeby mnie dobić, że oprócz tego nie ma żadnego błędu i w ogóle mołodcy. Ha-ha.

Jakkolwiek strasznie by to nie brzmiało, warunki przyjmowania papierów zmieniły się na lepsze, przede wszystkim dlatego, że zrobili cywilizowane centrum przyjmowania dokumentów w tym Sacharowie. Jest stołówka, są toalety, są siedzenia, automaty z piciem i przekąskami. Nie śmierdzi, nie trzeba walczyć o miejsce siedzące, bardzo to wszystko przypomina lotnisko. Numerki wyświetlają się na ekranach. Warto wziąć ze sobą książkę, bo bywa, że posiadówa jest długa. Za pierwszym razem w środku siedzieliśmy 4 godziny i potem jeszcze z 1,5 w kolejce po numerek na za tydzień. Za drugim razem chyba 3 godziny i do domu.

Zdjęcie ze środka.



Przyjeżdzajcie wcześniej, żeby się nie spóźnić, ale miejcie na uwadze to, że do środka wpuszczą Was 20 minut przed czaem, który macie na "talonie". I właśnie - talonu nie zapomnijcie ze sobą mieć.

Po wpuszczeniu do środka przechodzicie kontrolę, potem wpuszczają Was do tej poczekalni z ekranami, gdzie będziecie czekać na swoją kolej. Czekacie na pierwsze pojawienie się Waszego numerka, po czym podchodzicie do odpowiedniego okienka, gdzie nastąpi "wstępna selekcja". Jeśli osoba z okienka nic nie znajdzie podejrzanego w papierach, przekazuje je inspektorowi, a Wam każe czekać. I to czekanie może potrwać kilka godzin, bo w tym czasie gdzieś za ścianą z mikroskopem od deski do deski ktoś przegląda Wasze papiery z nadzieją na to, że znajdzie błąd. Jeśli znajdzie, to kiedy już ponownie zaświeci się Wasz numerek, oddają Wam dokumenty i idziecie po numerek, bo już tego dnia nic nie wskóracie. Jeśli nic nie znajdą, to informują Was o przyjęciu dokumentów, że 3-6 miesięcy oczekiwania i do widzenia. Można świętować!

Na razie chyba tyle wystarczy, jak coś mi się przypomni, to dopiszę w następnym odcinku.

wtorek, 6 czerwca 2017

RVP i WNŻ - zmiany, zmiany, zmiany

Tak jak wspominałam, jestem już po.

Złożyłam dokumenty na VNŻ, a raczej przyjęli mi je! Licznik ruszył, za 6 miesięcy albo wcześniej będzie "paszporcik" (bo VNŻ to już nie stempel w paszporcie, a dodatkowa książeczka).

Moi drodzy, otóż wszystko się pozmieniało z załatwianiem pobytu.
Chodzi o Moskwę.

Od pewnego czasu wszyscy, którzy chcą mieć legalny pobyt i meldunek w MOSKWIE (nie dotyczy podmoskowia), składają dokumenty w JEDNYM FMS. W wielkim kompleksie rozmiarów lotniska, który znajduje się ZA MOSKWĄ, w mieście Sacharowo, około 50 km od stolicy. Dojazd nie jest problemem - jeżdżą autobusy, kursują nielegalne taksówki (bezpieczne, chłopaki z Tadżykistanu chcą zarobić) i półlegalne marszrutki (z tabliczką ZAMÓWIONA, ale faktycznie to naganiają ludzi i dopiero wyruszają).

Testowałam wszystkie rodzaje przejazdów, bo byliśmy tam z Mężem 3 razy. Polecam Tadżyków, są najszybsi. Ale lepiej wybierać większy samochód, bo wychodzi 150 rubli za osobę. Raz się nacięliśmy i musieliśmy zapłacić po 300, bo samochód mały był i mniej ludzi wlazło.

Tak, z lokalizacją wszystko mniej więcej jasne. Dojeżdżamy do metro Annino w Moskwie i wpadamy w ręce Tadżyków, którzy wiedzą, po co tu jesteś. Łowimy taksówkę po 150 i siadamy wygodnie. Za 30-40 min jesteśmy w Sacharowie pod samym FMS.

Pierwsza wizyta to wzięcie talonu, numerka z datą pierwszej próby złożenia dokumentów. Różnie bywa, czasem wydają numerki już na za kilka dni, mi w lutym wydali na maj... Ciężko pojąć, ale możliwe że z tymi, którzy je wydają, można ustalić jakąś dalszą datę, bo przecież trzeba przygotować dokumenty na tą datę, a to troszkę trwa.



A więc dostajemy numerek np. na za miesiąc i to tyle na ten dzień, można się zwijać do domu.
I szykować dokumenty.

WAŻNE
Przed wejściem do FMS kilka razy przechodzi się kontrolę, ochroniarze bardzo dokładnie sprawdzają, lepiej niż na lotnisku. I bez problemu wpuszczają z małżonkiem/ą.
I nie bójcie się, jak by to wszystko nie brzmiało, sytuacja ze składaniem dokumentów zmieniła się na lepsze, już nie ma tych sławnych kolejek i koczowania po kilka dni w namiocie pod budynkiem (takie legendy chodziły). Nie jest superłatwo, ale jest dobrze i możliwie!

Wzięliśmy numerek i lecimy do domu (polecam na powrót marszrutkę, tą półlegalną, też jedzie szybko, stoi na terenie FMS, naprzeciwko wyjścia z drzwi WNŻ/RVP, dojeżdża albo do Annino w Moskwie albo Tiepłyj Stan).

Ciąg dalszy w następnym odcinku naszej telenoweli "Chcę mieszkać w Moskwie".