wtorek, 29 lipca 2014

Polskie produkty, które podbijają serca Rosjan


**** Lista zaktualizowana

Po prawie dwóch latach od publikacji pierwszej, krótkiej listy dodaję do niej nowe propozycje sprawdzonych polskich produktów, które śmiało można zawieźć do Rosji na spróbowanie. Część z nich na pewno zrobi furorę, bo ma ogromny potencjał za wschodnią granicą, i aż dziw, że nie są tutaj eksportowane (ach ta polityka...).

****

Jadąc w gości lub na gości czekając, zastanawiamy się, co kupić, co upiec, przygotować, żeby zadowolić rodzinę, znajomych, aby spotkanie było w pełni niezapomniane i miłe. A co wziąć ze sobą z Polski, jadąc w odwiedziny do Rosjan? Czym podbić ich serca i zareklamować nasz kraj jako ten, gdzie można dobrze zjeść, i to wcale nie za majątek, czyli kraj, gdzie jakość idzie w parze z ceną, czy jakoś tak, cytując reklamę pewnego sklepu? Jak "przedstawić się" samemu tak, aby od razu nas polubili? Jest na to sposób!

Oto lista produktów, które z pewnością przypadną do gustu Rosjanom (którzy uwielbiają dobre jedzenie) :-)



1. Ptasie Mleczko - puszysta, śmietankowa pianka pokryta czekoladą... produkowana w Krainie Przyjemności... Rosjanie uwielbiają nasze polskie, oryginalne Ptasie Mleczko, sprzedawane jest ono również w strefie bezcłowej na lotniskach jako jedna z wizytówek Polski (za dwu-, trzykrotnie wyższą cenę). To taki obowiązkowy prezent, który musimy ze sobą zabrać! (Chociaż biorąc pod uwagę aktualną pogodę, nie wiem, czy to dobry pomysł, może w torbie termoizolacyjnej?) Polskie Ptasie Mleczko przypomina Rosjanom popularny tort o tej samej nazwie, który sprzedawany jest w Moskwie tylko w jednym miejscu, za to bardzo pyszny i "luksusowy".

2. Czekolady i cukierki - rynek słodyczy jest w Rosji wypełniony po brzegi produktami rodzimymi, importowanymi i kolorowymi wschodnimi smakołykami, ale to wcale nie stoi na przeszkodzie przywiezieniu z Polski właśnie wyrobów czekoladowych jako reklamy naszego kraju. Szczególnie Rosjanom smakuje Wedel, można spotkać go na półkach w rosyjskich sklepach, ale i Wawel (kilka razy widziałam w sklepie Michałki czy inne czekoladowe cukierki tej firmy), Terravita. Moja rosyjska rodzina zawsze chwali przywożone przez nas z Polski cukierki czekoladowe.

3. Kabanosy i wędliny - Rosjanie to koneserzy mięs (nie wliczając wegetarian), a polskie kabanosy to przekąska, która na pewno im posmakuje. Podobnie jak te wszystkie nasze podsuszane kiełbasy: krakowska, żywiecka etc., pieczone szynki, schaby, pasztety...

4. Polskie sery - pod tym względem Polska też ma się czym pochwalić, a Rosjanie uwielbiają ser, więc polska deska serów będzie wspaniałym i ciekawym poczęstunkiem. Jeśli ktoś ma możliwość, to obowiązkowo przywieźcie ze sobą oscypek - będą zachwyceni.

5. Domowe wypieki - swojskie pieczywo na zakwasie - chleby i bułki mają trochę inny smak w Rosji, polskie pieczywo na pewno będzie cieszyło się nie mniejszym zainteresowaniem niż wędliny czy sery. 

6. Orzeszki ziemne w chrupiącej skorupce - może nie do końca "made in Poland", są pyszne jako słona przekąska, ale mało popularne w Rosji. 

7. Śliwka i wiśnia w czekoladzie z fabryki w Dobrym Mieście. Dlaczego akurat stamtąd? Ja lepszej śliwki w czekoladzie nie jadłam, to nadzienie otulające śliwkę w cukierku z Dobrego Miasta jest super, podobnie z wersją wiśniową - nie chodzi o wiśnię w spirytusie, ale właśnie z tą masą. Najlepiej zaopatrzyć się w nie na miejscu, wtedy mamy gwarancję świeżości, ale jeśli nie ma takiej możliwości, to śliwki z tej fabryki dostępne są w Biedronce (producent Jutrzenka Dobre Miasto). Wiśni natomiast w sklepach nie widziałam.

8. Advocat - mało popularny w Rosji, w sklepach alkoholowych występuje bardzo rzadko, w ciągu ostatnich lat pojawił się natomiast w Auchanie. Ja polecam Adwokat Starotoruński - taki zawsze ze sobą przywozimy do Rosji.

9. Polskie piwo - lokalne alkohole to w ogóle jeden z najciekawszych elementów podróży do innych krajów. Rosjanie, szczególnie ci z daleka, którzy wcześniej zbyt wiele z Polską nie mieli do czynienia, z przyjemnością spróbują polskiego piwa. Tu już co kto lubi, ale taka ciekawostka - czerwone piwo jest w Rosji ciężko dostępne (jedyne czerwone piwo w Moskwie piliśmy w pubie Żiguli na Arbacie), więc może spróbować w tę stronę. Polecam Książęce Czerwone :) Smak polskiego i rosyjskiego piwa bardzo się różni.

10. Żeby totalnie podbić serce i zaskarbić sobie sympatię wszystkich, najlepiej upiec coś samemu i zawieźć (ładnie zapakowane, to też punktuje) im albo poczęstować u siebie. Umiejętności (a nawet samo zainteresowanie, zapał) kulinarne są w Rosji bardzo cenione, Rosjanie lubią jeść, ale również rozmawiać o jedzeniu, dzielić się przepisami, zachwalać, porównywać. I tym sposobem najłatwiej do nich dotrzeć - przez żołądek  :-)

Warto częstować Rosjan lokalnymi produktami, własnymi wyrobami, jak wędliny czy chleb - gwarantuję, że naprawdę to docenią, taki poczęstunek sprawi im ogromną przyjemność, bo kojarzy się ze "starymi, dobrymi czasami", wiecie, o co chodzi - kiedyś zawijało się kawałek ciasta/mięsa/sera w papier, brało się flaszkę samogonu i szło/jechało się w gości. Rosjanie to bardzo nostalgiczny naród, z wielką cześcią odnoszący się do tradycji, do swojego dzieciństwa, nawet jeśli te czasy były biedne. Często wspominają, jak smakowało kiedyś to czy tamto, a jak teraz się zmieniło, straciło "to coś".

Lista jest krótka, ale pewna, a jeśli wpadnie na nią coś nowego, to z pewnością się tym podzielę!

Szkoda, że na pokładzie samolotów z Moskwy do Warszawy zamiast serwować takiego polskiego pierniczka, paluszka Ptasiego Mleczka czy kabanosa, Rosjanie dostają miniaturalnych rozmiarów Prince Polo. Polskie Linie Lotnicze nie wysiliły się w tym temacie, nie wiem, czy zabrakło pomysłu czy to z oszczędności, ale domyślam się, że to drugie. W każdym razie nie robi to najlepszej reklamy Polsce i Polakom :-)  A szkoda!

3 komentarze:

  1. Podoba mi się to. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Człowiek swojego nie docenia, a takie pyszności mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie, ze mamy pysznosci! :) Duzo osob kocha polska kuchnie! :)
    A propos - my zapraszamy do nas do kuchni kresowej! :)

    OdpowiedzUsuń