środa, 20 sierpnia 2014

Popularny w Rosji przysmak dostępny w Biedronce

Jakiś czas temu pisałam o lubianych w Rosji przekąskach do piwa (tutaj), a konkretnie chodzi mi o suchariki. Otóż dzisiaj natknęłam się na nie w Biedronce! Gdzie jak gdzie, ale tam bym się nie spodziewała spotkać czegoś "z tamtych stron". Piszę "z tamtych", bo produkt ten importowany jest z Ukrainy.

Sucharki w Polsce znamy, ale nie takie. Przede wszystkim nie tak małe i w różnych smakach. Nawet samo opakowanie zakupionych w Biedrze sucharików świadczy o tym, że jest to nowość, z tyłu możemy też wyczytać, do czego można ich (oprócz schrupania) użyć: do zup, sosów, sałatek. Kaloryczność: 221 kcal w 100g, 88 kcal w opakowaniu. Niedużo w porównaniu z innymi słonymi przekąskami. Czy zdrowiej? Powinno być, ale nie jest to prosty suszony chleb z przyprawami, w składzie jest parę pozycji, które budzą wątpliwości.

Jestem już po skonsumowaniu jednego opakowania (oczywiście na potrzeby tego posta :D) i moje wnioski w porównaniu z rosyjskimi sucharikami są następujące:

1. Te były dwa razy twardsze, bałam się, że połamię sobie zęby. Konkluzja taka, że może rzeczywiście lepiej konsumować je w zupie albo sałatce, gdzie trochę nasiąkną i zmiękną.
2. Ich smak nie był tak intensywny jak rosyjskich, co ogólnie dało wrażenie, że są gorsze, ale może to być sprawka wzmacniaczy smaków itp. w rosyjskich sucharikach. Aczkolwiek w tych też ich nie brak.
3. Tak jak za smakiem rosyjskich sucharików tęsknię i chcę powtórzyć naszą wspólną przygodę, tak te zostawiają raczej wrażenie neutralne.

A tu fotki mojej zdobyczy:





Zdjęcie: własne

2 komentarze:

  1. Ha ! Rosyjskie sucharki sa super. Studenci chetnie kupuja, bo pokonaja głód i sa stosunkowo tanie. Podrózując po dalekiej Rosji tez miałam ich spory zapas.

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie tam, gdzie ja jeżdżę, ludzie mają ich w domach całe worki na zapas. Fajne bo tanie, proste i smakują, tylko nie do końca zdrowe :-) Zresztą jak większość rzeczy w tych czasach ;-)

    OdpowiedzUsuń