piątek, 5 czerwca 2015

O spotkaniu Rosjan z sałatką gyros...

Rosyjska gościna, objawiająca się chociażby w stylu wyprawiania imprez, to jedna z tych rzeczy, które w Rosji kocham. Podczas moich wizyt i różnych okazji do świętowania na stole gościły rozmaite sałatki, mniej lub bardziej kaloryczne, bez których stół zakąsek poprostu nie istnieje. I tak poznałam śledzia pod szubą, oliwie, vinegret... i wiele innych, bez nazwy lub zapożyczonych z zagranicy, ale równie smacznych i oryginalnych, inspirowanych różnymi stronami świata.

I z tego względu postanowiłam wprowadzić na nasz rosyjski, a w zasadzie już polsko-rosyjski stół coś od siebie, coś, co lubimy i robimy w Polsce. Sałatka gyros. Nie jest to wprawdzie danie pochodzenia ściśle polskiego, bo gyros to całkiem inne strony, ale sama sałatka to według mnie polska wariacja na temat gyrosa, zresztą bardzo udana. I nawet się nie spodziewałam, że moja sałatka gyros tak szybko zniknie ze stołu, a ja będę musiała ją powtórzyć na drugi dzień, bo nie wszyscy zdążyli spróbować...

Zdjęcie: początek imprezy, sałatka gyros jeszcze w stanie nienaruszonym po lewej stronie w przezroczystej misce.

Ten post miał powstać tylko w wersji rosyjskiej, bo to do Rosjan skierowany jest przepis na sałatkę gyros, Polacy raczej go znają, ale w sumie czemu nie, może w takiej wersji ktoś z moich Czytelników jeszcze nie próbował, a może zrobi ją swoim znajomym, rosyjskim czy też nie, komuś, kto lubi dobrze pojeść :-)

Sałatka gyros
(ilość składników podaję na oko, sałatka jest warstwowa, więc tak czy siak wyjdzie, powinna ładnie wyglądać, więc poszczególne poziomy powinny wyraźnie się odznaczać)

1. pierś kurczaka 2-3 sztuki
2. jajka 5 szt.
3. korniszony kilka-kilkanaście sztuk
4. mała cebulka
5. kukurydza 1 puszka
6. rukola 3-4 garście
7. majonez i ketchup
8. przyprawa gyros albo własny mix przypraw: słodka papryka, chilli, pieprz, sól, majeranek, oregano, rozmaryn, czosnek - ma być ostra
9. żółty ser, najlepiej parmezan

Przygotowanie

Kurczaka pokroić w kosteczkę, obsmażyć na oliwie z przyprawami, niedługo, żeby nie przesuszyć. Wystudzić.
Jajka ugotować na twardo, pokroić drobno.
Korniszony, cebulę pokroić drobno.
Kukurydzę odsączyć.
Ser zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Układamy warstwami wszystko po połowie, co 3 warstwy smarując majonezem i polewając ketchupem w kratkę. Na wierzch sypiemy starty ser. Aby lepiej się nabierało sałatkę, między ser a ostatnią warstwę również smarujemy majonezem z ketchupem. Odstawiamy do lodówki, najlepsza jest na drugi dzień.

Uwaga! Nie dodajemy do sałatki żadnych przypraw oprócz tego, w czym smażyliśmy kurczaka. Przyprawa z mięsa, ketchup i majonez nadadzą sałatce wystarczająco intensywny, wyrazisty smak.

W Rosji raczej nie dostanie się gotowej przyprawy gyros, ale można ją np. przywieźć przy okazji (ja już wpisałam sobie tak z 15 paczek na listę "co wziąć ze sobą do Rosji", bo jest sporo "chętnych"). W ostateczności wystarczająco dobry będzie własny mix przypraw.

2 komentarze:

  1. Ślinka mi cieknie od samego oglądania zdjęć tych rosyjskich stołów!

    OdpowiedzUsuń
  2. stół rzeczywiście suto nakryty,
    powiedziałabym, że sałatka raczej polska bo w Grecji nie ma sałatki pt.gyros
    to coś w rodzaju dania 'ryba po grecku', o której Grecy nie mają pojęcia :D


    OdpowiedzUsuń